Za nami drugi wykład z cyklu „Piękna i Bestia” w Wozowni. Czy możemy eksperymentalnie sprawdzić czy przekaz twórcy trafia do odbiorcy?
Cykl wykładów „Piękna i Bestia” to zbiór pięciu spotkań w Galerii Sztuki Wozownia, podczas których prowadzący zestawiają sztukę i naukę, zapraszając uczestników do refleksji oraz otwierając nowe spojrzenie na wybrane zagadnienia z perspektywy naukowej. Wykłady odbywają się raz w miesiącu w Wozowni i koncentrują się wokół analiz fizycznych, biologicznych i psychologicznych zjawisk towarzyszących tworzeniu i odbiorowi sztuki. Podczas spotkań prezentowane są nie tylko wyniki badań. To też przestrzeń na dyskusję z uczestnikami, niezależnie od tego, jak nieoczywisty jest temat.
Zobacz też: Wierzymy w moc sztuki! Dziedzictwo Stefana Knappa w CSW
Ukryta wiadomość
Drugie spotkanie z cyklu miało miejsce 31 marca. Czy możliwe jest pełne zrozumienie intencji artysty? Co autor miał na myśli – to pytanie stanowiło punkt wyjścia rozważań nad percepcją sztuki i jej komunikacją pomiędzy punktem widzenia twórcy i widza. Wykład dr hab. Jacka Rogali pokazał, że odpowiedź nie jest oczywista.

O inicjatywie oraz założeniach projektu mówi dr hab. Jacek Rogala:
Sztuka jako proces komunikacji
Prelegent odniósł się także do teorii informacji. Wyjaśniał, że dzieło sztuki można potraktować jako komunikat w przesyłanym systemie: źródło (artysta), nadajnik, nośnik (dzieło), odbiornik (widz), odbiór informacji (interpretacja).
Kluczowym elementem modelu jest tzw. szum, który pojawia się między dziełem, a odbiorcą i zakłóca lub zniekształca przekaz. Może być to kontekst kulturowy, samopoczucie widza czy miejsce ekspozycji. Co więcej, teoria informacji zakłada, że przekaz można analizować bez znajomości jego treści. Bardziej przewidywalne komunikaty zawierają mniej kodów. Sztuka, szczególnie abstrakcyjna, często operuje większą nieprzewidywalnością, co zwiększa potencjalną ilość zawartych komunikatów, ale jednocześnie utrudnia jednoznaczny odbiór.

Podczas wykładu dr Rogala odniósł się również do zasady Laudera. To założenie, że odczytanie wiadomości powoduje fizyczną zmianę w układzie i zmniejsza poziom nieuporządkowania. Według tej idei prawdziwy odbiór dzieła prowadzi do realnej zmiany w odbiorcy na różnych poziomach: poznawczym, emocjonalnym, fizycznym. Ważne jest jednak zrozumienie, bo jeśli odbiorca rejestruje tylko tzw. szum to owa zmiana nie zachodzi.
Eksperyment zagadka
Grupa badawcza podjęła temat w sposób eksperymentalny, chcąc sprawdzić, czy przekaz wysłany przez artystę dociera do odbiorców. W badaniu wykorzystano wystawę absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, Lidii Kot, Trzy czwarte oblicza czerni. Do badania użyto także maszyny i wygenerowano 500 losowych zniekształceń w 9 losowych kategoriach, czyli łącznie 4500 losowo zniekształconych obiektów. Tytuły zostały wygenerowane przez ChatGPT 3 i przypisane losowo. Do stworzenia pseudo-prac badacze wykorzystali proste formy ze zdjęć. Celem było uzyskanie efektu „nie-dzieł”, pozbawionych wartości artystycznej, i zestawienie ich z pracami artystki.
Zbadano dwie grupy uczestników po 30 osób. Jedna grupa oglądała wystawę artystyczną, a druga pseudo-artystyczną. Każda grupa najpierw odwiedziła galerię, a potem laboratorium. Badano ruch gałek ocznych oraz kwestionariusz subiektywnych uczuć uczestników. Na zakończenie wizyty badani byli proszeni o wskazanie dzieła, którego reprodukcję chcieliby zabrać ze sobą.
Wnioski z badania
Czy wyniki zaskoczyły badaczy? Analiza ruchu gałek ocznych zarówno w laboratorium jak i w galerii wskazywała na odmienne postrzeganie obrazów artystki od tych wygenerowanych sztucznie. Badanie w laboratorium pokazało, że zdecydowana większość badanych zadeklarowała większe wartości interpretacji i zrozumienia dla autentycznych tworów. Jednak w przestrzeni galerii nie zaobserwowano istotnych różnic w odbiorze, co sugeruje, że badani nadawali wartość także pseudo-dziełom, mimo że z założenia nie miały one nieść żadnego przekazu.

Co to oznacza? W trakcie wykładu pojawiło się miejsce na dyskusję nad tym tematem. Eksperyment okazał się pewnego rodzaju zagadką, pokazującą jak różnorodnie działa ludzki mózg. Odwrotny kierunek różnic wydawał się wskazywać na kontekst miejsca (galeria, kontra laboratorium), który mógł wpływać na sposób percepcji.
Miejsce i sytuacja mogą dodawać nowe warstwy informacji. Badanie i wykład sugerują, że nawet naukowe metody analizy wymagają interpretacji, a zrozumienie działania mózgu człowieka pozostaje pewnego rodzaju tajemnicą. Pojawia się więc pytanie o relację między nauką a sztuką, wokół której koncentruje się cały cykl: co jest „piękną”, a co „bestią”? Ostatecznie nie zawsze rozumiemy przekaz, ale wchodzimy z nim w relację.
Cykl wykładów potrwa do 11 czerwca w Galerii Sztuki Wozownia. Wstęp na wszystkie z nich jest wolny. To okazja do poszerzenia tematu badania i zrozumienia go z różnych stron, a także miejsce na własne przemyślenia uczestników. Kolejne spotkanie przewidziane jest na 30 kwietnia i poprowadzi je dr Joanna Dreszer. Szczegóły odnośnie wydarzenia możecie zobaczyć również na stronie Galerii Sztuki Wozownia.
[Fot. wyróżniająca: materiały promocyjne Galerii Sztuki Wozownia]
