Ostatni mecz toruńskiego zespołu przejdzie do historii klubu. Kibice zgromadzeni na Arenie Toruń byli świadkami pierwszego w historii domowego meczu derbowego, w którym gospodarzę zmierzyli się z drużyną Futsal Świecie. Publiczność zobaczyła zaciętą walkę i grad efektownych bramek.
Poprzedni mecz między tymi zespołami w Świeciu zakończył się remisem 3:3 mimo tego, że w pewnym momencie Torunianie zdołali odrobić dwubramkową stratę. Gospodarze walczący o wejście do play-offów mieli, więc okazję do wyrównania rachunków w rewanżu i zdołali ją wykorzystać.
Początkowe kłopoty gospodarzy
Pierwsza połowa derbów nie rozpoczęła się zbyt dobrze dla drużyny pomarańczowo-czarnych. Wynik w 7 minucie otworzyli goście po bramce Brazylijczyka Matheusa Inacio wykorzystującego błąd Kevina Kollara przy wyjściu do piłki. Na odpowiedź FC Toruń nie trzeba było długo czekać. Już po chwili Jakub Sławkowski zdołał dobić piłkę po obronionym przez bramkarza gospodarzy strzale, tym samym doprowadzając do wyrównania.

[Fot.: Maciej Kościelewski]
Drużyna ze Świecia nie zamierzała jednak oddawać inicjatywy. Goście przeważali, stwarzali sobie wiele sytuacji bramkowych, ale nie byli w stanie skierować piłki do siatki. Gospodarzom nie pomógł fakt, że ich najlepszy strzelec, Remigiusz Spychalski, został wykluczony z gry po otrzymaniu czerwonej kartki.
Golleada na Arenie Toruń
Na drugą połowę Torunianie wyszli zdeterminowani. Na tym etapie sezonu remis z beniaminkiem nie wchodził w grę, jeśli myśli się o play-offach. Serię bramek rozpoczął Kacper Machałowski celnym uderzeniem po ziemi. Zaledwie dwie minuty później karnego wykorzystał Patryk Szczepaniak, podwyższając prowadzenie. Tym samym strzelił on swoją pięćdziesiątą, jubileuszową bramkę w Fogo Futsal Ekstraklasie.
Po tym trafieniu drużyna ze Świecia nie miała już nic do stracenia więc spotkanie otworzyło się w najlepsze. Jankowski po indywidualnej akcji wykorzystał wysokie ustawienie obrony gości, sprawiając, że ich bramkarz po raz czwarty musiał wyciągać piłkę z siatki. W 33. minucie swoją drugą bramkę dołożył Machałowski.
Ofensywne próby gości w końcu przyniosły skutek. Do siatki dwukrotnie trafił Patryk Czyszek. Gospodarze jednak odpowiedzieli, wykorzystując błędy w defensywie rywali, tym razem za sprawą Kacpra Zboralskiego.
W ostatniej minucie nadzieję Świecianom dał jeszcze Mrówczyński, ale Patryk Szczepaniak zadbał o to, żeby ostatnie słowo w tym meczu należało do zwycięzców, ustalając wynik na 7:4.
Rekord frekwencji
Na trybunach Areny Toruń podczas derbowego spotkania zasiadło przeszło 2,5 tys. kibiców. Jest to absolutny rekord jeżeli chodzi o futsal w regionie kujawsko-pomorskim. O atmosferze na trybunach i na boisku wypowiedział się dla nas bramkarz pomarańczowo-czarnych, Marcel Falkowski.
FC Reiter Toruń 7:4 Futsal Świecie
Strzelcy bramek:
FC Reiter Toruń: Sławkowski 8’, Machałowski 26’, 33’, Szczepaniak 28’, 40’, Jankowski 31’, Zboralski 36’
Futsal Świecie: Matheus Inacio 7’, Czyszek 35’, 36’, Przybyszeweski 40’
[Fot.: Maciej Kościelewski]
