Radio Sfera UMK

Gramy swoje, po studencku!

Wysoka porażka FC Toruń

W 23. kolejce futsalowej Ekstraklasy kibice w Toruniu liczyli na sprawienie niespodzianki w starciu z brązowym medalistą z poprzedniego sezonu. Niestety, rzeczywistość okazała się bolesna. Choć emocji nie brakowało, to skuteczność i doświadczenie były po stronie gości. FC Toruń musiał uznać wyższość GI Malepszy Leszno, przegrywając przed własną publicznością aż 1:8.

Spotkanie zaczęło się fatalnie dla gospodarzy. Już w 3. minucie wynik otworzył Adrian Skrzypek, a zaledwie trzy minuty później po błędzie w obronie gospodarzy wynik na 2:0 podwyższył Rajmund Siecla. Torunianie próbowali odpowiedzieć i w 8. minucie nadzieję w serca kibiców wlał Patryk Szczepaniak, który pewnie wykorzystał rzut karny.

Gdy wydawało się, że gospodarze złapią kontakt, w 17. minucie po błędzie Kevina Kollara piłkę do pustej bramki skierował Dragan Hrgota. Pierwsza połowa obfitowała w twardą grę, co sędzia musiał studzić żółtymi kartkami – ukarani zostali Garcia, Siecla oraz Hrgota.

Druga połowa miała być momentem odrabiania strat, ale stała się pokazem siły drużyny z Leszna. Po wznowieniu gry obraz meczu zdominowali goście, a defensywa Torunia zaczęła popełniać coraz więcej błędów.

Kolejny gol padł znowu po błędzie bramkarza gospodarzy. Strzelcem był Adrian Skrzypek, kompletując dublet w 25. minucie. Zaledwie 60 sekund później dołożył swoje trzecie trafienie. Torunianie, mimo dopingu kibiców, nie potrafili znaleźć recepty na świetnie dysponowanych rywali.

Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej w 32. i 33. minucie. Wtedy to Rajmund Siecla w błyskawicznym odstępie czasu dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Pierwsza bramka padła po strzale z rzutu wolnego, natomiast druga po technicznym strzale. Tym sposobem skompletował hattricka.

W międzyczasie żółtą kartkę za próbę przerwania akcji obejrzał Kacper Kraśniewski, co tylko podkreślało bezradność toruńskiej ekipy w tej fazie meczu. Chwilę później, po kolejnym przewinieniu gospodarzy, rzut karny na 8:1 pewnym strzałem wykorzystał Jakub Molicki, dobijając tym samym FC Toruń.

Po tym spotkaniu sytuacja w tabeli staje się dla toruńskiej drużyny bardzo trudna. FC Toruń zajmuje obecnie 10. miejsce z dorobkiem 29 punktów.

Do bezpiecznej strefy play-off (8. miejsce) tracą tylko jeden punkt, jednak konkurencja w postaci Red Dragons Pniewy oraz Legii Warszawa nie zwalnia tempa. Przed podopiecznymi trenera jeszcze kilka kluczowych spotkań, które zadecydują o tym, czy zobaczymy ich w fazie play off.

Po zakończeniu spotkania przeprowadziliśmy wywiad z zawodnikiem FC Toruń Kacprem Kraśniewskim.

Wyniki FC Toruń oraz aktualną tabelę możecie sprawdzić na stronie Futsal Ekstraklasy

Tekst: Maciej Kościelewski; Dźwięk: Robert Ptaszyński

[Fot. wyróżniająca: Maciej Kościelewski]