Film/Audio-video/Popkultura

28 kwietnia 2015 | Aleksandra Penszyńska

0

Kobieta po przejściach, Mężczyzna z przeszłością

Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory Listy na wyczerpanym papierze. Piękna literatura, której żal byłoby nie znać. Wszystko zamknięte w prostych zapiskach, notatkach, a przede wszystkim listach z uczuciem na pierwszym miejscu.

 

Ona – dwudziestoośmioletnia rozwódka z Saskiej Kępy. Uwodzi, przekonuje, usprawiedliwia, ale wciąż pozostaje wolnym ptakiem. On, starszy od Agnieszki o 21 lat, zakochuje się. Nazywa ją „nieprawdopodobną”, „Panienką z Saskiej Kępy”.

Listy na wyczerpanym papierze to zbiór korespondencji Kochanków – Poetów, którzy między relacją ze wspólnego wyjścia do teatru, planami następnego spotkania, wyznaniami miłości, przemycają najnowsze dzieła. Jak się okazuje, same listy także stanowią mistrzowskie połączenie słów.

Boję się, że Ty wcale tego moje kochania nie czujesz, bo nie przejawia się ono w żadnej formie dbania o Ciebie. Chciałabym jednak, żebyś pamiętał, że ja o siebie też przecież nie dbam.

Osiecka zaskoczona przywiązaniem Jeremiego Przybory do siebie napisała w jednym z listów: „To miała być zupełnie nieżyciowa historia, bukiecik bladych fiołków”. Przybora, na końcu prawie każdego listu dopisywał czułe słowa. Szczególnym upodobaniem darzył jej uszy, o które troszczył się nieomal w każdym liście. Oboje jawią się czytelnikom jako młodzi, piękni, niezdecydowani Zakochani, którzy co i raz to oddalają to znów przybliżają się do siebie. Zagłębiając sie w lekturę tych listów natrafiamy na sporą dawkę emocji. Towarzyszymy tym dwojgu na wszystkich etapach miłości, ubranej w niezwykłe wiersze i teksty piosenek. Każdy list opatrzony jest zdjęciem, pocztówką i oryginałem listu jednego z Kochanków.

Listy pochodzą z różnych miejsc w Polsce i za granicą. Zebrała je i opatrzyła komentarzami Magda Umer, przyjaciółka poetów, która bardzo długo zastanawiała się czy książkę wydać. We wstepie do niej opisała ich spotkanie słowami: „Są daleko, nie słyszę słów, ale coś tak niezwykłego dzieje się między tymi dwojgiem, że nie mogę oderwać od nich oczu. On się uśmiecha, ona płacze, wręcza mu żółtą różę, całują się nieśmiało. Są nagle tacy młodzi. Scena jak z filmu”.

Choć drogi Jeremiego Przybory i Agnieszki Osieckiej rozeszły się, to jednak uczucie pozostało. Uczucie, które zapisane na kartach Listów na wyczerpanym papierze wciąż jest żywe i doskonałe. Język korespondencji jest niezwykle intymny, bardzo osobisty. Relację można poznać na dwa sposoby – czytając indywidualnie lub posłuchać w wykonaniu Magdy Umer i Piotra Machalicy. Wniknąć można w inny świat. W świat uczucia, które przydarzyło się dwojgu niebanalnym i niezwykle utalentowanym ludziom.

zdjęcie: Fundacja im. Agnieszki Osieckiej

Tagi:




Back to Top ↑