Film/Audio-video/Popkultura

16 stycznia 2015 | Patrycja Bąk

0

Alice – wszyscy mamy bzika

alice_xlg

Tik tak – tik tak. Biały królik spojrzał na zegarek nerwowo przeskakując z nogi na nogę. Znów się spóźnił, a królowa kier nienawidziła spóźnień, chociaż jeszcze bardziej nienawidziła przegrywać w krykieta. Ciekawskie dziewczę od dłuższego czasu śledziło go po krętych ścieżkach labiryntu, ale nie miał już czasu jej zwodzić. Rozpędził się więc żwawo, znikając za następnym zakrętem i dalej w dół, do krainy dziwów.

Spokojnie. Nasza historia nie zacznie się od kolejnego królika ubranego w czerwoną kamizelkę i prowadzącego ciekawską Alicję do dziury w ziemi a stamtąd wprost do krainy czarów, chociaż niewątpliwie królik w tej historii się pojawi. Mowa tu o Alice – dwuodcinkowym miniserialu dystrybuowanym głównie przez Sy-Fy w 2009 roku. Cała historia, jak po samym tytule można wnioskować, nawiązuje do popularnych utworów o Alicji autorstwa Lewisa Carrolla. I również w tym wypadku (tak jak również było w przypadku Sherlocka), w ostatnich latach widzieliśmy już niejedną adaptację tych powieści. Szczególnie głośny był film Tima Burtona Alicja w Krainie Czarów z 2010 roku. Jeżeli zaś chodzi o seriale, oprócz zaprezentowanej tu Alice, pojawiło się stosunkowo niewiele prób adaptacji tej kultowej i każdemu dobrze znanej opowieści.

alice

Nasza przygoda zaczyna się  zajęciami sztuk walki, które prowadzi główna bohaterka Alicja.  Poznajemy jej chłopaka Jacka, który później okaże się jedną z ważniejszych postaci serialu. Szybko dowiadujemy się, w jakiej sytuacji znajduje się nasza protagonistka. Pogrążona w obsesji odnalezienia swojego ojca, który zaginął dziesięć lat temu, mieszka razem ze swoją matką, nie mogąc pogodzić się ze stratą. W trakcie serialu jesteśmy również świadkami sceny, w której Jack oświadcza się dziewczynie i pomimo odmowy, zostawia w kieszeni jej sukienki podarunek. Ma on w całym serialu dość kluczowe znaczenie. Jest to pierścień kontrolujący lustro, które pozwala przejść z krainy czarów do naszej. Ale jak Jack go zdobył? Tego dowiadujemy się później. Kiedy dziewczyna odkrywa w kieszeni obrączkę, rusza zaraz za mężczyzną i staje się świadkiem porwania. Tu też pojawia się wcześniej wspomniana postać królika, za którym Alicja podąża wprost do opuszczonego magazynu. Podczas pościgu wpada na lustro w magazynie, przenosząc się do magicznej krainy, która mocno od biega od tego, czego można by się po niej spodziewać.

– Ale ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami – rzekła Alicja.
– O, na to nie ma już rady – odparł Kot. – Wszyscy mamy tutaj bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika.
– Skąd może pan wiedzieć, że ja mam bzika? – zapytała Alicja.
– Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj.

Lewis Carroll  Alicja w krainie czarów

Mieszkańcy tej krainy żyją zasadą „czuj to co chcesz – teraz”. Posługują się złapanymi „ostrygami” to znaczy ludźmi ze zwykłego świata, aby dzięki nim pozyskiwać „koncentrat emocjonalny” – rozpuszczany w ilości: 1 kropla do jednej filiżanki herbaty. Całym królestwem, tak jak w każdej historii o Alicji, rządzi Królowa Kier. Nie zabraknie tu również Marcowego Zająca, w bardzo dziwacznej odsłonie, ptaka Dodo, Myszy, Dżabbersmok czy Kapelusznika. Ten ostatni okaże się niezwykle pomocny w powolnym odkrywaniu historii tego serialu. I chociaż czasem charakterystyka bohaterów jest aż za mocno zaznaczona, niektórych z nich polubimy od razu, niektórych od razu znienawidzimy równie szybko.

MV5BNDYzODY0NjE5Ml5BMl5BanBnXkFtZTcwMDAyNTMwMw@@._V1_SX640_SY720_

Zastrzec trzeba już na początku, że nie jest to mini seria, którą ogląda się dla efektów specjalnych, choć od jej produkcji nie minęło tak dużo czasu.  Można za to łaskawszym okiem zerknąć na obsadę. Zobaczymy tu znaną z chirurgów twarz Cateriny Scorsone, która czasem na ekranie denerwuje, ale ma swoje bardziej przyjazne momenty jako Alicja. Spotkamy również Andrew Lee Pottsa, głównie kojarzonego z Sił Pierwotnych, gdzie wystąpił jako Connor Temple, oraz Matta Frewera w tym serialu w roli Białego Rycerza, a znanego z roli chociażby doktora Aldousa Leekiego z Orphan Black.



Serial warto obejrzeć dla samej fabuły i przedstawienia niektórych aspektów krainy czarów inaczej, niż moglibyśmy się tego spodziewać. Należy przygotować się od razu na niską jakość gry aktorskiej i bardzo przestarzały system efektów komputerowej animacji. Dla tych, którzy interesują się tematyką Alicji w krainie czarów są, będzie to zapewne serial ukazujący jej przygody w innym świetle.

Tagi:




Back to Top ↑