Film/Audio-video/Popkultura

12 grudnia 2014 | Patrycja Bąk

0

Sherlock – rozgrywkę czas zacząć!

sherlock_series_tv_poster_by_marrakchi-d5bcpfa

W ostatnich latach przeżyliśmy prawdziwy boom skupiający się na jednej z najlepszych i najbardziej znanych serii literackich Artura Conana Doyla – Sherlocku Holmesie. Błyskotliwością swego umysłu główny bohater zdobył rzesze fanów nie tylko wśród Anglików, ale również na całym świecie, co zaowocowało wieloma filmowymi, telewizyjnymi i animowanymi seriami przygód mistrza dedukcji oraz jego przyjaciela i pomocnika dr Johna Watsona.

Sherlock Holmes miał już wiele odsłon. Poczynając od amerykańskiej serii telewizyjnej z 1954 roku, kończąc na nowej kinowej ekranizacji z 2009 i jego sequelu z 2011 roku, gdzie w główną rolę wspomnianego wcześniej detektywa amatora wcielił się Robert Downey Jr. Projekt BBC rozpoczął się w 2010 roku, zainicjowany przez Stevena Moffata i Marka Gatissa. Szybko zyskał popularność oraz rzesze wiernych fanów śledzących przygody Brytyjczyka już od 3 sezonów. Projekt szykuje teraz 4 część historii osadzonej w Londynie w czasach współczesnych, a nie  jak w przypadku oryginału w XIX wieku. Kiedy pierwszy raz jako fanka Sherlocka zasiadłam przed ekranem, w celu obejrzenia tego właśnie serialu (było to po zakończeniu jego pierwszego sezonu), zdziwiło mnie, jak mało odcinków zawiera się w serii. Szybko jednak można się przekonać, dlaczego tak jest. Odcinki są długie i średnio trwają około 1,5 godziny. Każdy z nich omawia inną sprawę, więc nie jesteśmy zmuszeni oglądać ich w podanej nam przez producenta kolejności, chociaż jeżeli ktoś nie czytał nigdy książek Doyla, może mieć problemy z niektórymi elementami fabuły.

6jHVx

Pierwszy odcinek rozpoczyna się od wspomnień wojny w Afganistanie, które nękają nocami doktora Johna Watsona. To właśnie z nim zapoznajemy się w pierwszej kolejności. Po powrocie z wojny do kraju poszukuje on nie tylko pracy, ale i niedrogiego mieszkania lub współlokatora do jego wynajmu (sytuacja wyciągnięta dosłownie z życia codziennego; wszyscy wiemy, jak drogi jest wynajem mieszkania). Za pośrednictwem znajomego spotyka on na swojej drodze Sherlocka Holmesa, który proponuje obejrzenie mieszkania, jakie ma zamiar wynająć. Jak nietrudno się domyślić, oboje kończą wynajmując lokum pod dobrze znanym nam z książek adresem Baker Street 221B.

Ich pierwsza wspólna sprawa, Studium w różu, luźno nawiązuje do tytułu Studium w szkarłacie, która również opisuje początek znajomości dwój brytyjskich dżentelmenów. W serialu mamy do czynienia z seryjnym mordercą. W obu przypadkach, zarówno w książce, jak i w produkcji BBC, o pomoc przy sprawie zwraca się do głównego bohatera Scotland Yard. Sama historia, chociaż daleko odbiega od oryginału, broni się swoją oryginalnością. Każde spostrzeżenie, którego jesteśmy świadkami na ekranie, zdumiewa i zadziwia. Tak jak i w powieści, tak i na ekranie Sherlock pokazuje nam, jak wiele możemy powiedzieć o człowieku jedynie na podstawie jego otoczenia czy drobnych szczegółów jego prezencji.

Oprócz wspaniałych ujęć współczesnego Londynu, świetnych, błyskotliwych żartów i momentów, w których nie można powstrzymać się od uśmiechu, nie można ominąć równie dobrej gry aktorskiej. I tu serial może zabłysnąć obsadą głównych bohaterów. Benedict Cumberbatch i Martin Freeman na pewno podnoszą rankingi serialu. To właśnie oni występują w ekranizacji głośnego i niezwykle wyczekiwanego przez niektórych fanów Tolkiena filmu Hobbit. Cumberbatch pojawiał się w ostatnich latach również w wielu równie popularnych filmach – Star Trek Into Darkness, Tinker Tailor Soldier Spy czy August: Osage County. Mówiąc o obsadzie trzeba wspomnieć również o Rupert’cie Gravesonie, którego zobaczyć możemy w Wallanderze lub The White Queen oraz Andrew Scottcie znanego z filmu Zwłoki oraz The Stag.

Sherlock

Serial  może się pochwalić 16 nagrodami i 42 nominacjami. Między innymi nagrodą EMMY – za najlepszego aktora, najlepszą kompozycję muzyczną oraz scenariusz w serialu, Critics’ Choice Television – za najlepszy miniserial bądź film telewizyjny czy nagrodę BAFTA – najlepszy aktor drugoplanowy, najlepszy scenariusz. To jedynie część nagród, które świadczą o tym, jak bardzo popularną produkcją stał się Sherlock.

Sherlock  po trzech sezonach w dalszym ciągu utrzymuje wysokie zainteresowanie publiczności. Po wspaniałym zakończeniu ostatniego odcinka z niecierpliwością czekamy na czwartą dawkę uzależniającej produkcji BBC.



Tagi:




Back to Top ↑