Radio Sfera UMK

Gramy swoje, po studencku!

Niepewne zwycięstwo Aniołów Toruń

W 20. kolejce PLS 1. ligi miało być spokojnie, ale było nerwowo. CUK Anioły Toruń potrzebowały aż pięciu setów, żeby ograć beniaminka – KS Spartę Grodzisk Mazowiecki. Lider tabeli wygrał 3:2, ale kibice nie mogli uwierzyć w to, jak bardzo ten mecz wymykał się spod kontroli Torunian.

W pierwszym secie spotkania siatkarze z Grodziska zaprezentowali niezwykle odważną i konsekwentną grę, szczególnie w bloku, który od początku sprawiał Aniołom sporo problemów. Zawodnicy z Grodziska skutecznie wykorzystywali każde potknięcie rywali, punktując po niedokładnych przyjęciach i błędach własnych przeciwników. Dzięki agresywnej postawie na siatce oraz pewności w kontratakach zdołali narzucić swój rytm gry. Ostatecznie to właśnie oni, ku zaskoczeniu wielu kibiców, wygrali premierową partię 25:21, otwierając mecz w najlepszy możliwy dla siebie sposób.

W drugim secie Torunianie również nie mogli liczyć na łatwą przeprawę. Anioły w pewnym momencie znalazły się w trudnej sytuacji, tracąc aż pięć punktów do dobrze dysponowanych zawodników z Grodziska. Mimo presji i rosnącego napięcia gospodarze zachowali chłodną głowę, stopniowo odrabiając straty dzięki skutecznej zagrywce oraz lepszej organizacji gry w obronie. Determinacja przyniosła efekty. Anioły doprowadziły do wyrównania w setach, a następnie – napędzone rosnącą pewnością siebie – bardzo pewnie wygrały trzecią partię. Po tej odsłonie objęły prowadzenie 2:1 i wyraźnie przejęły inicjatywę w meczu.

Fot. Roksana Wiśniewska

W czwartym secie Anioły znów miały problemy, bo siatkarze z Grodziska Mazowieckiego grali bardzo pewnie i skutecznie. Goście szybko zbudowali aż ośmiopunktową przewagę, wyraźnie dominując w tej części meczu. Gospodarze próbowali gonić wynik, jednak to Grodzisk wygrał tę partię i doprowadził do nerwowego tie-breaka.

Fot. Roksana Wiśniewska

Początek tego seta przebiegał pod dyktando torunian, ponieważ zaczęli z 3 punktową przewagą. Jednak goście nie dawali za wygraną i szybko zaczęli odrabiać starty. Doszło nawet do sytuacji, gdzie goście mieli piłkę setową. Jednak Aniołom udało się przechylić szalę na swoją korzyść. Ostatecznie wygrali tie-breaka 16:14. W tym secie było wszystko od długich wymian aż po grę na przewagi.

Fot. Roksana Wiśniewska

Liderem gospodarzy był Maciej Krysiak, który w kluczowych momentach brał ciężar gry na siebie i został MVP spotkania. Na plus zapisał się również debiut Kacpra Chmielewskiego, który po raz pierwszy pojawił się na parkiecie w barwach Aniołów i zebrał cenne doświadczenie w trudnym meczu.

Fot. Roksana Wiśniewska

Już w następnej kolejce CUK Anioły Toruń czeka wymagające starcie z BBTS Bielsko‑Biała, jednym z najbardziej solidnych i konsekwentnych zespołów w lidze. To rywal, który bezlitośnie wykorzystuje każdy błąd przeciwnika, dlatego zapowiada się niezwykle interesujące i pełne emocji spotkanie. Mecz zostanie rozegrany 30 stycznia w hali w Bielsku‑Białej, gdzie gospodarze słyną z głośnego dopingu i trudnych warunków dla przyjezdnych drużyn.

Po meczu przeprowadziliśmy wywiad z Mateuszem Podborończyńskim, zawodnikiem CUK Anioły Toruń.

Terminarz następnych spotkań Aniołów możecie sprawdzić na stronie aniolytorun.pl