Radio Sfera UMK

Gramy swoje, po studencku!

Abyśmy żyli wiecznie! Historia studenckiego teatru ANTRAKT

Studencki teatr Antrakt działa już od 4 lat i nieustannie się rozwija. Założyciele opowiedzieli nam o swoich początkach oraz dalszych planach, a także nie szczędzili ciekawostek zza kulis.

Antrakt założyli w 2022 roku Danka Greding i Mikołaj Dobek. Jak przyznali w naszej rozmowie – wszystko zaczęło się od książki „Tajemna Historia” Donny Tartt, którą wspólnie się zachwycili. W ich głowie narodził się pomysł, aby pokazać tę historię na scenie. Jak przyznali, przyniósł on zupełnie inne skutki niż się spodziewali.

Chcieliśmy teatr, ale myśleliśmy, że jest to niemożliwe. Nie wiedzieliśmy, czy to będzie coś, co będzie trwało. Nie myśleliśmy też, że ludzie będą chcieli z nami pracować, a okazało się, że bardzo się ze sobą zżyliśmy – mówi aktorka i założycielka Danka Greding.

Aktorzy różnie wspominają swoje występy. Tłumaczą, że to wszystko zależy od tego gdzie grali i co akurat przedstawiali na scenie. Ich najlepsze wspomnienia trzymają się sceny w Lublinie, na której grali „Legendę o Karmazynie” z okazji Studenckiej Wiosny Teatralnej. Bez wątpienia było to największe wydarzenie na jakim do tej pory wystąpili, a powrócili z niego dzierżąc w dłoniach Nagrodę Publiczności. To właśnie tam poczuli, że to co robią cieszy publiczność i że są w tym naprawdę dobrzy.

Zobacz też: Młodzi wkraczają na deski teatru

Lista wystawianych spektakli cały czas się powiększa. Od założenia teatru, jego członkowie zdążyli zaprezentować 4 sztuki – „Tajemną Historię” , „Legendę o Karmazynie” , „Cyjanek Potasu”  oraz najnowszy spektakl taneczny „Nie opuszczaj mnie”. Z „antraktowych” mediów społecznościowych wiemy, że trwają pracę nad kolejną sceniczną historią, czyli Konstelacjami”. O czym będzie ta sztuka i czym różni się od poprzednich?

Jest to bardziej „obyczajówka”, ponieważ ten spektakl był już grany w Polsce, więc jest znany. Troszkę na jego potrzeby, odchodzimy od krwi, rodzinnych intryg i czarów – mówi reżyser Mikołaj Dobek.

Jeśli jesteście ciekawi czym w swojej najnowszej sztuce zaskoczą nas aktorzy Antraktu, to 26 kwietnia w Od Nowie będziecie mogli zobaczyć ich na scenie.

Przyjaciele, czy konkurencja?

Członkowie Antraktu przyznają, że są ze sobą bardzo zżyci. Danka i Mikołaj wspomnieli, że całą grupą często spotykają się poza sceną. Aktorzy mają ze sobą bardzo dobry kontakt, a dzięki licznym próbom i integracjom nawiązały się silne przyjaźnie. Byliśmy ciekawi, czy zdarzały się wśród nich pewne nieporozumienia i czy są oni w stanie oddzielić swoje prywatne emocje od roli, w którą się wcielają.

Bywały próby, gdzie widać było emocje, które nie pozwalały aktorowi wejść w pełni w daną postać. Natomiast już wszyscy aktorzy nauczyli się nad tym panować. Czasami można jednak wykorzystać swoje emocje jako coś dobrego. Nigdy natomiast nie zdarzyło się, aby ktoś odmówił zagrania roli, ze względu na swoje indywidualne prywatne sprzeczki – stwierdza reżyser.

Więcej o relacji między aktorami możecie usłyszeć we fragmencie podcastu:

Rozmowa Wiktorii Górskiej i Kingi Pietrzak z Danką Greding i Mikołajem Dobkiem.

Można zatem stwierdzić, że aktorzy podchodzą do swojego zobowiązania bardzo profesjonalnie. Z tego co mówią reżyserzy wynika, że wszyscy wspierają się nawzajem. Zapewniają, że żadne prywatne sprzeczki, jeśli takowe się zdarzają, nie mają wstępu na scenę.

Była natomiast jedna sytuacja, która wywołała silne emocje wśród członków zespołu – rozstanie dwójki aktorów w przeddzień spektaklu. Jeśli jesteście ciekawi jak sobie z tym poradzili, to zajrzyjcie na nasz kanał na YouTube, na którym już teraz możecie przesłuchać pełną rozmowę z Danką i Mikołajem.

[Fot. wyróżniająca: Karolina Rybka]