Na spotkaniu autorskim Robert Małecki opowiadał o kontynuacji swojej bestsellerowej powieści oraz nakreślał role pisarza wobec problemów świata współczesnego.
Robert Małecki jest autorem kilkudziesięciu powieści kryminalnych, absolwentem Akademii Bydgoskiej oraz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W październiku tego roku miała miejsce premiera jego najnowszej powieści „Zmora. Czarna toń”, która jest kontynuacją thrillera „Zmora”. To właśnie ona była głównym tematem rozmów na spotkaniu autorskim w Hard Rock Pubie Pamela w Toruniu.
Zobacz też: 31. Toruński Festiwal Książki – relacja z wydarzenia.

Powrót „Zmory” i jej geneza
„Zmora” jest powieścią zamkniętą i nie spodziewałem się, że będzie kiedykolwiek kontynuowana – zaznaczył Robert Małecki już na samym początku spotkania. Jak się dowiadujemy, od tomu pierwszego do drugiego fabularnie mija 5 lat, a akcja rozgrywa się między dobrze znanymi czytelnikom bohaterami – Kamą Kosowską i Lesławem Korczem.
Można powiedzieć, że jestem jakoś zżyty ze swoimi bohaterami – świadomie ich lubię i świadomie ich krzywdzę.
Warto zaznaczyć, że wybór miejsca, w którym odbyło się spotkanie autorskie nie był przypadkowy. Mianowicie, to właśnie w Hard Rock Pubie Pamela rozegrały się kluczowe sceny „Zmory. Czarnej Toni”. Robert Małecki zdradził, dlaczego akurat w tym miejscu postanowił umieścić akcje:
W tym pubie rozgrywały się różne turnieje, w których nagrodami były m.in. moje książki. Dzięki temu często tutaj bywałem i zdążyłem się nieco zaznajomić z tym miejscem. Jest to skupisko ludzi, niedaleko stąd także znajduje się komenda policji, więc stwierdziłem że pasuje! Bardzo mi zależy, aby moje powieści były realne i cieszę się, że tak wyszło.
Wyznał także, że łatwiej jest mu umieszczać akcję w miejscach, w których był i zna, jak Toruń czy Chełmża. Przy pisaniu pobocznych powieści, gdzie wydarzenia czasami rozgrywają się w nieistniejących miejscach, autor musiał się bardzo skupić, aby nie zgubić drogi w swoim własnym wymyślonym miasteczku.

Obowiązki pisarza względem społeczeństwa?
Po długich rozmowach o najnowszej powieści Adrian Aleksandrowicz, prowadzący spotkania, zadał pytanie: Jak bardzo pisarz musi być otwarty na to, co się wokół niego dzieje? Robert Małecki stwierdził, że pisarze niewątpliwie są zobligowani do orientowania się w otaczającym ich świecie, natomiast niektórzy za bardzo starają się go „zdiagnozować”. Wyjaśnił, że według niego, autorzy powieści kryminalnych bardzo starają się dotykać problemu „na serio”, jednak nie zawsze jest konieczne. Mówiąc inaczej, pewne tematy mają specjalnie przyciągnąć czytelnika, bez konieczności ich dogłębnej analizy przez pisarza – to miejsce zostawione dla odbiorcy, który może sam wyciągnąć wnioski z różnych wydarzeń i zjawisk.
Jeszcze więcej nowości!
Robert ogłosił obecnym na spotkaniu fanom, że w czerwcu 2026 roku będzie premiera zupełnie nowej powieści, spoza wszelkich serii. Pisarz nie chciał zdradzać zbyt wiele, natomiast patrząc na entuzjazm publiczności wyznał tylko, że akcja ma się dziać w latach 90 XX wieku.
Po spotkaniu czytelnicy mieli możliwość zakupienia ,,Zmory” oraz ,,Zmory. Czarnej Toni”, a także mogli uzyskać autografy od autora i zamienić z nim kilka zdań.

Robert Małecki wyjaśnił nam m.in. jak według niego powstaje dobry kryminał i co jest dla niego istotne przy tworzeniu powieści:
[Obrazek wyróżniający: materiały promocyjne]
