Radio Sfera UMK

Gramy swoje, po studencku!

Poetycki dialog: wieczór z Krzysztofem Siwczykiem

W Książnicy Kopernikańskiej Krzysztof Siwczyk spotkał się z fanami swojej twórczości. Opowiedział o swoim debiucie, wspomnieniach z dzieciństwa i inspiracjach.

Krzysztof Siwczyk to polski poeta, eseista i publicysta. Spotkanie zostało zorganizowane przez „Kwartalnik Artystyczny. Kujawy i Pomorze” oraz Książnicę Kopernikańską, a prowadzone przez profesora Macieja Wróblewskiego z Katedry Antropologii Literatury i Nowych Mediów Instytutu Literaturoznawstwa UMK.

Krzysztof Siwczyk zadebiutował na polskiej scenie artystycznej w 1995 roku zbiorem wierszy Dzikie dzieci. Jest autorem osiemnastu tomów poetyckich oraz wielu esejów i książek krytyczno-literackich. Na ekranie pojawił się po raz pierwszy w filmie Wojaczek wyreżyserowanym przez Lecha Majewskiego w 1999 roku, a jedenaście lat później zagrał w Wydalonym Adama Sikory. Siwczyk jest laureatem Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius”, Nagrody Fundacji im. Kościelskich oraz Nagrody Literackiej Gdynia.

Zobacz też: O przyszłości, technologii i człowieku. Spotkanie autorskie z Rafałem Kosikiem

Siwczyk opowiedział słuchaczom o swoim wczesnym debiucie poetyckim, którego 30-lecie świętuje w tym roku. Jego pierwszy tomik poetycki ukazał się w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Czas ten został przez poetę opisany jako świetny nie tylko na dorastanie, ale i debiutowanie. Podzielił się tym, jak zmieniła się debiutanckość od tamtej chwili. Wielu poetów i poetek witało młode pokolenie z otwartymi rękoma (wspomniane zostały Ewa Lipska, Wisława Szymborska, Urszula Kozioł), dzisiaj natomiast sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Wspomnienia z dzieciństwa były ważnym elementem spotkania i pozwoliły na bliższe poznanie Krzysztofa Siwczyka. Cofnął się do lat osiemdziesiątych, w których dorastał i które wspomina jako arkadyjskie oraz nieobciążone traumą społeczno-polityczną. Opowiadał on o swojej fascynacji miesięcznikiem „Literatura na świecie”, który zbierali jego rodzice. O swoich doświadczeniach z czytaniem powiedział:

„Do 12-13 roku życia przeczytałem może jedną książkę w całości, to była Seweryna Szmaglewska „Czarne Stopy”, miałem drukowstręt… Ale kiedy on się skończył, rozpoczął się głód tekstu, którego już nigdy nie powtórzyłem w sobie. Nagle okazało się dla mnie, że czytanie tych innych autorów polskich, niepolskich to doświadczenie narkotyczne.”

Dla młodego poety inspiracją była Anne Saxton, której zdjęcia wycinał z dostępnych źródeł. Ważna dla niego była też polska poezja lat dziewięćdziesiątych. Wielokrotnie wspomniany został Tadeusz Różewicz, którego Siwczyk darzy niezwykłą sympatią, szacunkiem i podziwem. Po dzień dzisiejszy jest on dla poety inspiracją i uważa go za „najważniejszego poetę dwudziestego wieku”.

W związku z zeszłorocznym 25-leciem filmu Wojaczek dyskusja zeszła także na kino. Krzysztof Siwczyk nazywa swoje aktorstwo epizodem i trudnym doświadczeniem. Jako młody człowiek musiał otworzyć się i zostać uformowanym przez reżysera, jako że on sam nie miał za sobą żadnego warsztatu aktorskiego. Fakt, że zagrał tytułowego Rafała Wojaczka, opisuje jako przypadek.

Spotkanie skupiło się w szczególności na dwóch pracach Krzysztofa Siwczyka – Ludzie z taksydermii oraz Na przecięciu arterii. Oba tomy przeplatają się ze sobą i mają wiele elementów wspólnych. Książki te przepełnione są obrazami rodziny jako najbliższej przestrzeni, co jest wspólnym mianownikiem w twórczości Siwczyka i tworzy kontinuum nawet przy różnorodności książek jego autorstwa. Dodatkowo, autor podzielił się tym skąd w wierszach z Ludzi z taksydermii taka medykalizacja języka. Powiedział, że współuczestniczył on w procesie umierania ojca, co odcisnęło piętno na jego poezji.

Pod koniec spotkania poeta opowiedział o swoich doświadczeniach z niedawno ukończonej kadencji w jury nagrody Nike. Skupił się na polskiej literaturze współczesnej i występującej w niej często autofikcji, czyli łączeniu elementów biograficznych z fikcją literacką. Zapytany o tegoroczną edycję, pozytywnie wypowiedział się o pracy nagrodzonej nagrodą Nike 2025 – Wczoraj byłaś zła na zielono Elizy Kąckiej.

[Obrazek wyróżniający: fot. Amelia Chrzanowska]