Po rundzie zasadniczej przyszła pora na najważniejsze rozstrzygnięcia w PGE Ekstralidze. W miniony weekend ruszyliśmy z fazą play-down i play-off. W niedzielę 24 sierpnia doszło do starcia PRES Grupy Deweloperskiej Toruń z Betard Spartą Wrocław.
Po blamażu we Wrocławiu w ostatniej kolejce rundy zasadniczej przyszła pora na rewanż w Toruniu, ale tym razem stawka była dużo większa. Tamto spotkanie zadecydowało o tym, która z ekip zajęła drugie miejsce w tabeli. Teraz, Torunianie walczyli o wypracowanie jak największej zaliczki w walce o finał DMP. W pierwszym meczu tych drużyn w Toruniu było 49:41 dla gospodarzy.
Zobacz też: KS Toruń – podsumowanie rundy zasadniczej
Początek spotkania pokazał, że Aniołom będzie ciężko wypracować sobie większą przewagę u siebie.
W pierwszych sześciu biegach pięciokrotnie wyścigi kończyły się remisami, a raz gospodarze wygrali 4:2. Jednak przyszła pora na gonitwę numer 7. Ze strony Torunian najlepsza para ligi Dudek i Lambert, a ze strony gości wicelider SGP Brady Kurtz i Marcel Kowolik. Brytyjczyk świetnie ruszył ze startu i pomknął po pewne 3 pkt. Za nim jednak był Kowolik, a dalej Dudek i zawodzący Kurtz. Junior Sparty dzielnie bronił się przed Dudkiem, jednak lider cyklu SEC pokazał, że u siebie jest piekielnie mocny i przywiózł dwójkę z bonusem.
Przewaga wzrosła do sześciu punktów i Dariusz Śledź mógł wykonywać manewry taktyczne. Jednak się na to nie zdecydował, a takowym popisał się Robert Lambert, który w biegu 9. wpuścił w taśmę Macieja Janowskiego jadącego dość dobrze w pierwszej części spotkania. W powtórce Lambert wygrał, a dzięki temu, że Dudek dojechał trzeci, to przewaga wzrosła do 8 punktów.

Na koniec trzeciej serii Mikkel Michelsen zaczarował i odczarował trzecie pole, z którego do tej pory zawodnicy zdobywali albo punkt, albo zero (wyjątkiem Dudek w biegu 7.) Stranieri PRESu Toruń świetnie ruszyli ze startu, ale niestety Janek Kvěch stracił pozycję na rzecz Kurtza, który ewidentnie coś znalazł, bo prezentował się na dystansie dużo lepiej niż wcześniej.
Po trzeciej serii startów, na murawę zaproszono przedstawicieli firmy PRES Grupa Deweloperska oraz ogłoszono, że firma będzie sponsorem tytularnym klubu z Torunia w sezonie 2026. W biegu 11. Dariusz Śledź w końcu użył rezerwy taktycznej i zmienił Kowalskiego na Lagutę, który dojechał na drugiej pozycji za Michelsenem. Tym samym zmiana nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, a Anioły powiększyły przewagę do 12 punktów.
Jednak największy cios gospodarze zadali chwilę później, gdyż Kvěch i Kawczyński uciekli ze startu i wygrali podwójnie bieg, przez co przewaga wzrosła aż do 16 punktów. Na koniec odrodzony Kurtz przywiózł remis i przed biegami nominowanymi było 47:31.
Serca kibiców gospodarzy zadrżały, gdy w biegu 14. ze startu atomowo ruszyli goście, lecz już w drugi łuk przed Janowskiego wjechał Sajfutdinow, a to wykorzystał jeszcze Dudek. Emil ruszył w pościg za Kurtzem, szalał za Kangurem, ostatni łuk Emil pokonał przy krawężniku i prawie minął na kresce Kurtza. Niestety tylko prawie, ponieważ Brady był lepszy na kresce o długość koła swojego motocykla.

W ostatnim starciu Michelsen wyskoczył ze startu, Lambert wyszedł przed Kurtza, ale Australijczyk przyciął i wyskoczył przed kapitana gospodarzy. Z kolei Artiom zapikował w pierwszy łuk drugiego okrążenia pod Michelsena. Duńczyk nie odpuszczał, ale Artiom uciekł Mikkelowi. To był dopiero pierwszy wygrany drużynowo bieg przez Spartę. Tak jak w ostatnim starciu Torunianie wygrali tylko jeden bieg i to był pierwszy, tak Sparta wygrała również jeden bieg i to ostatni.
Podsumowując, zwycięstwo czternastoma punktami to dużo i mało. To jest dużo, bo 14 punktów to jest ogromna przewaga, którą da się utrzymać dobrymi zmianami taktycznymi. Jednak w przypadku remisu w dwumeczu, to Sparta wchodzi do finału, ze względu na lepsze miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej. Dlatego Torunianie jadą do Wrocławia po minimum 39 punktów.
Świetne zawody odjechali Sajfutdinow i Michelsen, Lambert trochę opadł pod koniec, ale w początkowej fazie zawodów wyrobił dużą przewagę wraz z Patrykiem Dudkiem. Kvěch w programie może ma tylko 4+2, ale to jest zawodnik, który nie robi dużo punktów, ale są one dosyć ważne, jak na przykład dwójka z bonusem w biegu 12. Kawczyński zaprezentował się super, 6 pkt to więcej niż wymaga się od juniorów w Toruniu. Na przeciwnym biegunie jest Duchiński, dla którego to był pierwszy domowy mecz bez punktów.

W Sparcie tak naprawdę zabrakło punktów od każdego zawodnika. Nawet Laguta z 11+1 nie był idealny. Torunianie mogą się cieszyć, że Kurtz odpalił dopiero w połowie zawodów, bo przewaga byłaby poniżej 10 pkt. Czy Torunianie to utrzymają? Dowiemy się dopiero 7 września. Tydzień wcześniej odbędzie się runda SGP we Wrocławiu. Jednak tor będzie przygotowywał Phil Morris, a nie klub, dlatego nawierzchnia będzie inna niż na lidze.
Tak o biegu 12. wypowiedział się Antek Kawczyński:
Tak o swoim występie i o rewanżu wypowiedział się Patryk Dudek:
Wyniki meczu:
PRES Grupa Deweloperska Toruń – 52
9. Patryk Dudek – 8+2 (3,2*,1,1,1*)
10. Robert Lambert – 10+1 (3,3,3,1*,0)
11. Jan Kvěch – 4+2 (0,1*,1,2*)
12. Mikkel Michelsen – 13 (3,2,3,3,2)
13. Emil Sajfutdinow – 11 (1,3,3,2,2)
14. Mikołaj Duchiński – 0 (0,0,0)
15. Antoni Kawczyński – 6 (3,0,3)
16. Krzysztof Lewandowski – NS
Menadżer: Piotr Baron
Betard Sparta Wrocław – 38
1. Daniel Bewley – 5+1 (2,1*,2,0)
2. Maciej Janowski – 5 (2,2,t,1,0)
3. Artiom Laguta – 11+1 (1*,3,2,2,0,3)
4. Bartłomiej Kowalski – 3+1 (2,0,1*,-,-)
5. Brady Kurtz – 9 (0,0,2,3,3,1)
6. Jakub Krawczyk – 3+1 (2,1*,0,0)
7. Marcel Kowolik – 2+1 (1*,1,0)
8. Nikodem Mikołajczyk – NS
Menadżer: Dariusz Śledź
Bieg po biegu:
1. (60,32) Dudek, Bewley, Laguta, Kvěch – 3:3 – (3:3)
2. (60,97) Kawczyński, Krawczyk, Kowolik, Duchiński – 3:3 – (6:6)
3. (60,21) Michelsen, Janowski, Sajfutdinow, Kurtz – 4:2 – (10:8)
4. (60,75) Lambert, Kowalski, Krawczyk, Duchiński – 3:3 – (13:11)
5. (60,49) Laguta, Michelsen, Kvěch, Kowalski – 3:3 – (16:14)
6. (60,78) Sajfutdinow, Janowski, Bewley, Kawczyński – 3:3 – (19:17)
7. (60,15) Lambert, Dudek, Kowolik, Kurtz – 5:1 – (24:18)
8. (61,12) Sajfutdinow, Laguta, Kowalski, Duchiński – 3:3 – (27:21)
9. (61,06) Lambert, Bewley, Dudek, Krawczyk – 4:2 – (31:23)
10. (61,01) Michelsen, Kurtz, Kvěch, Krawczyk – 4:2 – (35:25)
11. (61,26) Michelsen, Laguta, Dudek, Bewley – 4:2 – (39:27)
12. (62,00) Kawczyński, Kvěch, Janowski, Kowolik – 5:1 – (44:28)
13. (61,15) Kurtz, Sajfutdinow, Lambert, Laguta – 3:3 – (47:31)
14. (61,77) Kurtz, Sajfutdinow, Dudek, Janowski – 3:3 – (50:34)
15. (61,43) Laguta, Michelsen, Kurtz, Lambert – 2:4 – (52:38)
Sędzia: Paweł Słupski
Komisarz toru: Paweł Stangret
Junior meczu: Antoni Kawczyński
NCD: (60,15) sek. – Robert Lambert w biegu 7.
Zestaw startowy: II, w nominowanych I
