Recenzje

9 września 2013 | Radio Sfera

0

Bob One – Twój ruch (2013)

Na pierwszym planie szachownica. Za nią – człowiek z wyrazem twarzy pt. „teraz twój ruch”. Tak wygląda okładka płyty Bob One’a. Płyty, której nie sposób nie włączyć, skoro on ją nagrał, a teraz czas na mój ruch. No to „play”.

Reggae, dancehall, ale przede wszystkim hip-hop z wysokim natężeniem wersów – taki mógłby być najkrótszy opis albumu pod tytułem „Twój ruch”. Mimo kilkunastoletniej obecności Bob One’a na scenie, to jest jego trzeci krążek, który odbił się dużym echem w świecie muzyki. Wcześniej preferował raczej kompilacje z innymi muzykami. Zmiany przyniósł 2008 rok i album „Jeden”. Następna płyta – „Wszystko na sprzedaż” to znowu współpraca (z Bas Tajpanem), ale tegoroczne wydawnictwo to już tylko popis jednego artysty. Krążek ukazał się dzięki wytwórni MaxFloRec.

„Twój ruch” to krążek z pewnością nierówny: są momenty zakrawające o mistrzostwo świata, ale są i takie, w których chce się zapytać „o co chodzi?”.

Intensywność przekazu zawartego w słowach słychać było już w pierwszym singlu – „Widzę dziś”. Cała ta płyta jest taka – wypchana błyskotliwymi określeniami na życie i radami starszego brata, który wie najlepiej. Chciałoby się rzec „łatwo ci mówić, stary”, bo teksty miejscami wydają się pretensjonalne. Z tego względu raczej nie przekonają się do nich pesymiści. Na całe szczęście, nawet u Bob One’a nie jest idealnie. Kawałek „Zostawiam” to ucieczka przed wszystkimi, wyłączony telefon i czas na bycie tylko ze sobą. Dalej dowiadujemy się „Jak jest”, a jest tak, że trzeba mówić jak jest, a nie zwodzić fałszywym uśmiechem. W kolejnym utworze pojawia się wspomniany już Bas Tajpan i jest to totalny wybuch energii, której i tak na „Twoim ruchu” nie brakuje. W tym kawałku panowie motywują do tego tytułowego ruchu przynoszącego zmiany. To już było, to jest zbyt proste, żeby zauroczyć fanów, ale plus za warstwę muzyczną. Ta sama sytuacja powtarza się w utworze tytułowym. I jeszcze w następnym. Ten niezbyt porywający ciąg przerywa kawałek „W co wierzysz” – numer, który wynagradza wszystkie poprzednie. Dalej Bob One postanowił uprawić nieco polityki, co robi również na scenie, a jest zupełnie niepotrzebne i psuje obraz całego krążka. Naprawiają go z kolei „Brokat” i „Granice”, ale jednocześnie są to kawałki, które pokazują niekonsekwencję w wersach.

„Twój ruch” to krążek z pewnością nierówny. Są momenty zakrawające o mistrzostwo świata. W tym kręgu znajdują się zwłaszcza single, dobre z reguły. Są momenty, w których chce się zapytać „o co chodzi?”, bo w poprzednim kawałku było życie-cud-malina, a teraz jest beznadziejnie. Ale przy tym wszystkim rzadko kiedy można się przyczepić do produkcji muzycznej, którą zajęli się: Bob One, Grrracz, GPD, Zetena, Redi, HWR i Młody. Na krążku, oprócz Bas Tajpana, można usłyszeć Bu oraz Chieftain’a Joseph’a, muzyka reggae z Wysp Brytyjskich. Do tej pory ukazało się pięć klipów, promujących „Twój ruch”, które powstały do utworów: „Widzę dziś”, „Nie trzeba”, „W co wierzysz”, „Zostawiam” oraz „Twój ruch”.

 

Zdjęcie: materiały prasowe

Tagi: ,




Back to Top ↑