Koncerty

24 września 2018 | Piotr Grabski

0

Transgresje po raz trzeci

Ostatni weekend września nie musi oznaczać nerwów związanych z rozpoczęciem roku akademickiego. Wręcz przeciwnie –  jako motyw przewodni drugiej połowy tygodnia organizatorzy festiwalu Transgresje proponują nam spokój. 

Trzecia edycja festiwalu Transgresje wystartuje już w czwartek i potrwa do soboty. Poprzednie edycje odbyły się w Elanie, Tumulcie oraz NRD, a teraz przyszedł czas na Kinoteatr Grunwald i PERS.

W ubiegłych latach w ramach Transgresji mogliśmy oglądać wiele wartościowych występów. Eksperymentalna Zamilska tuż po wydaniu płyty, rewelacyjny footworkowy set Rhythm Baboona, porywający jazz w wykonaniu Niechęci czy kawał mocnego gitarowego grania od Furii. Do tego Krzysztof Zalewski czy przekraczający granice duet (a właściwie trio) MazzollHati pokazali, że koncerty wcale nie muszą być statyczne i poważne . Nie możemy również zapomnieć o islandzkim fenomenie, czyli Ulfur Ulfur, emocjonalnych kIRk czy klasycznym Marcinie Maseckim. Tegoroczny line-up zapowiada, że w przyszłych latach będziemy wspominać jeszcze więcej ciekawych koncertów spod szyldu Transgresji.



W czwartek powitają nas dwie młode, aczkolwiek bardzo obiecujące kapele. Pierwsza z nich – atem – to melancholijny, kojący zmysły dream-pop. Druga z nich, Rozwód, to niemalże lokalna supergrupa, zbierająca muzyków zespołów Godot, Wesele, Święto Zmarłych, Pchełki i Jesień. Każdy z nich to dobre gitarowe granie, więc ich połączenie jest zdecydowanie warte posłuchania.



Piątek rozpocznie Litwin Arma Agharta, który potrafi zrobić coś z niczego. Eksperymentuje z m.in. odgłosami natury, sowiecką elektroniką czy głosem. Po nim wejdzie Jacaszek – osoba mocno związana z naszym radiem, gdyż przez wiele lat pracował w Studiu Sferax. Michał wyciśnie z Was łzy, prezentując swój najnowszy album Kwiaty nagrany wraz z Hanią Malarowską. Nasza redakcja miała okazję słyszeć ten materiał na żywo podczas dwudziestych urodzin radia i gwarantujemy: jest na co czekać. Trzeci koncert to legendarny Noon i tu nie będę się powtarzał z rekomendacją – sprawdźcie zapowiedź Up To Date. Chociaż nie widziałem go na tamtym festiwalu, to nadrobiłem to w warszawskim Centrum Nauki Kopernik i mogę Was zapewnić, że nie zawiedziecie się. Na koniec wieczoru w Kinoteatrze Grunwald czeka nas projekt JANKA, tworzony przez Daniel Drumz i Hatti Vatti, serwujący taneczną elektronikę. Na afterparty do PERS-u zaprasza Was z kolei drum’n’bassowy Skeletone.



Dla mnie jednak najważniejszym dniem jest sobota, którą rozpocznie Wojciech Bąkowski. To artysta, którego możecie kojarzyć – poza solową działalnością – z takich projektów jak Niwea, Czykita czy KOT. Filmoznawcom może być on znany jako główny bohater najlepszego polskiego filmu tego roku, czyli Serca miłości. Warto mieć na uwadze, że twórczość Bąkowskiego to nie tylko muzyka, ale również szereg performance’ów (których próbkę można było zobaczyć we wspomnianym filmie). Po nim stery przejmie niemiecka grupa Kammerflimmer Kollektief. Będzie jazzowo, ambientowo, mrocznie, a momentami wręcz awangardowo i eksperymentalnie. Najważniejszym punktem programu w moim odczuciu jest jednak Jan Jelinek. Ten wizjoner, ukrywający się pod wieloma pseudonimami i poruszający się w obrębie wielu stylistyk, wystąpi pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem, pod którym wydał chyba najpopularniejsze swoje dzieło: Loop-finding-jazz-records. Jelinek przemyca jazz do ambientu, dodaje do niego szczyptę elektroakustyki i ludzkich odgłosów, aby później całość przefiltrować na glitche i clicks & cuts. Jego występ to będzie czas kontemplacji przy dobrych dźwiękach dążący do katharsis. Przede wszystkim jednak będzie to obcowanie z Legendą przez duże L. Naszą przygodę z Kinoteatrem Grunwald zakończy Minilogue. Przy jego minimal techno nóżka sama będzie się ruszać do tańca. I tym tanecznym krokiem powędrujemy do PERS-a, gdzie imprezę rozkręcą X.Y.R. oraz Mchy i Porosty – oba w mocno hypnagogicznym i ambientowym stylu. W sam raz na leniwy taniec po wyczerpujących trzech dniach.



Warto jednak pamiętać, że Transgresje to nie tylko muzyka, ale również wystawa „Spokój” (wszak takie jest hasło tegorocznej edycji), instalacje dźwiękowe oraz sobotnie warsztaty improwizacyjne. Te atrakcje, podobnie jak czwartkowe koncerty, są bezpłatne. Bilety na pozostałe występy możecie zakupić na stronie Biletomatu oraz w Kinoteatrze Grunwald w trakcie trwania festiwalu. Wstęp na afterparty w klubokawiarni PERS jest bezpłatne dla osób posiadających karnet lub bilet jednodniowy.

Autorem tekstu jest Piotr Grabski, red. Agata Drozd, fot. materiały prasowe festiwalu.

Tagi: , , ,




Back to Top ↑