Muzyka

21 czerwca 2017 | Patryk Przybyłowski

0

11. Festiwal Rocka Progresywnego

Muzeum Etnograficzne im. Marii Znamierowskiej Prufferowej stanie się ostoją dla miłośników niespotykanego muzycznego klimatu. Stowarzyszenie Inicjatyw Niezależnych PROGRES pracuje pełną parą przygotowując 11. Festiwal Rocka Progresywnego im. Tomasza Beksińskiego. 

Tegoroczny festiwal został zaplanowany na dni 8 i 9 lipca. Na scenie Amfiteatru zaprezentują się:

HERE ON EARTH

Pojęcie „Rock Atmosferyczny” stało się ostatnio dość często stosowanym terminem. Można nawet rzec że to nowy odłam w szeroko rozumianym rocku progresywnym. Na tegorocznym festiwalu zaprezentuje się obiecująca grupa HERE ON EARTH ze Śląska, której muzyka jak ulał pasuje właśnie do wszelkich definicji owej Atmosfery Rockowej. Kiedy trzeba potrafią dołożyć do pieca by za chwilę wszystko to zbilansować spokojnym pasażem, a nawet pastelową melodią. Właściwie to można powiedzieć, że w tej muzyce każdy znajdzie coś dla siebie bowiem jej wielowątkowość stylistyczna jest przeogromna i co najważniejsze całość tworzy naprawdę spójny kawał dobrej muzyki.



HALUCYNACJE

Dawno dawno temu, a będzie to już prawie 50 lat, powstawał sobie najpiękniejszy nurt muzyki rockowej. Nurt przesycony mieszanką muzyki rockowej o wysokiej dawce emocji, ambitnego jazzu, czasami folku a do tego wszystkiego niektórzy wykonawcy dorzucali jeszcze szczyptę psychodelii. Nazwano to Rock Progresywny a wykonawcy tacy jak: Pink Floyd, King Crimson, Genesis, Yes czy ELP po dziś dzień są uznawani za protoplastów tego typu grania. Dziś rock progresywny to zupełnie inne pojęcie. Bardzo rozległe bez możliwości określenia wyraźnych granic. Na szczęście istnieją tacy wykonawcy jak wrocławskie Halucynacje, którzy za nic mają całą tę współczesną progrockową rozwlekłość. Zapuścili swe korzenie właśnie tam, gdzie studnia została dawno dawno temu wykopana i nie mają zamiaru od niej za daleko odchodzić. Podchodzą do muzyki z pasją i wykonują ją tak jak im w duszy gra, czyli dokładnie w stylu retro-prog, by zabrać swych odbiorców w najpiękniejszą podróż muzyczną jaką można sobie wyobrazić.



BACKWARD RUNNERS

Rock progresywny to dziś nie tylko z mozołem odgrywane „20-minutówki”, niebotyczne popisy techniczne oraz połamane i zakręcone struktury. Rock progresywny czasem bowiem schyla się ku kompozycjom bliskim przeciętnemu słuchaczowi, zwykle nie tracąc zbyt wiele ze swego wyjątkowego artyzmu! I właśnie taką grupą jest olsztyński Backward Runners, zespół który w swym repertuarze obok bardziej rozbudowanych kompozycji ma także chwytliwe, niemal pop-rockowe piosenki. Każdy festiwal jest od tego by dobrze się bawić, a na taką wesołą zabawę z pewnością możecie liczyć podczas ich występu.



EDDIE MULDER

Znakomity holenderski gitarzysta i trochę muzyczny pracoholik przyjedzie do Polski wraz z grupą Flamborough Head. To znakomita okazja by zaprezentować się polskiej publiczności ze swoimi dziełami solowymi. Gitarzysta FH, a także m.in. Leap Day czy Trion ostatnio nagrał solowe dzieło „Horizons”, zawierające przepiękne, akustyczne miniaturki. Eddie Mulder zagra  specjalny set oparty właśnie o takie dźwięki.



FLAMBOROUGH HEAD

Od kilku lat stosujemy zasadę, że zapraszamy na Festiwal Gościa Specjalnego zza granicy. Nie inaczej będzie i w tym roku. Jest nam bardzo miło zaprosić Państwa na występ bardzo wyjątkowej grupy z Holandii – Flamborough Head. Na progrockowej mapie Europy to zespół bardzo dobrze znany, mający na swym koncie mnóstwo koncertów w doborowym towarzystwie, a także kilka przepięknych płyt zakorzenionych wokół najbardziej rozpoznawalnej części muzyki art-rockowej zwanej rockiem neoprogresywnym. Najważniejszym smaczkiem ich muzyki są melodie. Przepięknie zaaranżowane, dopieszczone w każdym calu, poparte przepiękną grą instrumentów klawiszowych i licznymi solówkami gitarowymi jakich nie powstydziłoby się wielu czołowych gitarzystów. A gdy dodać do tego jeszcze zjawiskowy głos Margriet Boomsma oraz dużą dawkę jej przepięknych, celtycko brzmiących zagrywek na flecie to mamy z tego mieszankę iście wybuchową. Zespół przyjedzie do Polski by promować swój najnowszy, zbierający znakomite recenzje album „Lost In Time”.



ANIMATE

Zespół Rush znają chyba wszyscy fani muzyki progresywnej a także dobrego, klasycznego rocka. Muzyka Kanadyjczyków ma także wielu zagorzałych zwolenników pośród polskich muzyków. Czterech z nich pochodzi ze Śląska. Nawet nazwa jest jakby „Raszowa” bowiem nazywają się Animate i tworzą muzykę pod wyraźnym wpływem swych nieco bardziej znanych idoli. O śląskim zespole od lat dużo dobrego mówią redaktorzy branżowych serwisów muzycznych. Zespół jednak jak na złość cały czas miał pecha i często zmieniał skład. Teraz wreszcie odnaleźli idealny układ personalny i ochoczo zabierają się do pracy nad swym pełnym materiałem.



YESTERNIGHT

5 lat temu na  Festiwalu, wówczas jeszcze w Gniewkowie wystąpił zespół Yesternight z Bydgoszczy. Zagrali znakomity koncert, nad którym stali bywalcy imprezy po dziś dzień się rozpływają. Wówczas obiecali  że szybko wydadzą debiutancką płytę. Krążka nie było, zespół też trochę gdzieś zamilkł, ale wreszcie nadszedł, w którym zespół YESTERNIGHT powrócił z dalekiej podróży i znów zagra dla nas swą wyjątkową muzykę. Mało tego, będzie to koncert symboliczny bowiem podczas niego nastąpić ma premiera owego, z dawna wyczekiwanego albumu który w międzyczasie zespół po cichutku jednak wyrzeźbił. Nie ukrywamy, że słyszeliśmy z niego to i owo i już dziś możemy Wam powiedzieć, że zanosi się na wspaniałą płytę, a co za tym idzie także i na wyjątkowy koncert.



GRENDEL

Okazja związana z koncertem formacji Grendel z Białogardu jest wyjątkowa. Kilka lat temu muzycy tego zespołu nagrali jedną z najbardziej lubianych płyt ostatniego dziesięciolecia. Okrzyknięto ich wielką nadzieją polskiego rocka progresywnego, nazywano „Polskim Marillionem”, a płyta ‚The Helpless’ rozeszła się jak świeże bułeczki. Zespół promował ją między innymi 8 lat temu w Gniewkowie, a później dostąpił zaszczytu wspólnej trasy koncertowej ze słynnym Galahad. I gdy wydawało się, że wszystko pracuje jak w najlepiej naoliwionej maszynie, nagle coś się posypało i zespół zaginął. Po latach były próby jego wskrzeszenia pod banderą Grendel 96, które także spaliły na panewce. Dziś wreszcie możemy ogłosić, że trochę owiany już nutką legendy Grendel znów ma się dobrze i przypomni się swym fanom w niedzielny wieczór 9 lipca.



ART OF ILLUSION

Na finał Festiwalu organizatorzy postanowili uhonorować zespół, który ich zdaniem zrobił w ostatnim czasie ogromny krok naprzód w swej działalności. Zespół Art of illusion z Bydgoszczy to formacja rozpoznawalna nie tylko w naszym kraju, ale także i marka uznana w Europie. Zespół z powodzeniem bierze udział w dużych trasach koncertowych uznanych zespołów, grywa także coraz częściej za granicą na dużych festiwalach. Możemy być dumni z tego, że coraz więcej zwolenników progresywnego metalu nie mówi już o nich jako o „polskim DT”.



 

Festiwal Rocka Progresywnego to również aktywności poboczne:

  • autorskie spotkanie z Wiesławem Weissem, współzałożycielem i redaktorem naczelnym miesięczników Tylko Rock (1991-2002) i Teraz Rock (od 2003), oraz autorem biografii Patrona Festiwalu Tomasza Beksińskiego, wydanej w ubiegłym roku, pod tytułem „Tomek Beksiński Portret prawdziwy”
  • wręczenie Nagrody im. Roberta „RORO” Roszaka zespołowi Love de Vice za wydany w ubiegłym roku album „Pills”
  • cegiełko-loteria z wieloma cennymi nagrodami
  • spotkania publiczności z występującymi artystami w Klubie NRD (oficjalny partner Festiwalu)

 

[źródło: oficjalna strona Festiwaluwydarzenie na facebooku]




Back to Top ↑