Wywiady

22 października 2016 | Radio Sfera

0

Czesław Mozil o Czesławie M.

Popularny muzyk niespodziewanie porzuca życie warszawskiego celebryty i przypadkiem trafia do Świnoujścia. Tam poznaje Adama i Zygmunta, z którymi postanawia otworzyć pierwszą szkołę uwodzenia dla mężczyzn. Premiera „Szkoły uwodzenia Czesława M.” w reżyserii Aleksandra Dembskiego miała miejsce 21 października o 19:30 na dużej scenie klubu Od Nowa. O swojej roli w filmie mówi Czesław Mozil.

Czesław Mozil – z wykształcenia muzyk, ale czasem pojawia się też na ekranie. Sam mówi jednak, że nie czuje się aktorem, a sam zawód aktora darzy wielkim szacunkiem.

 

 

Przez swoją różnorodną działalność artystyczną jest też różnie postrzegany przez ludzi. „Przez niektórych jestem uznawany jako muzyk, przez innych […] jako szmata komercyjna” – mówi.

 

 

Rola w tym filmie jest odpowiedzią na to, jak Czesława Mozila postrzegają inni. W pewnym sensie gra on tam samego siebie, ale w oczach ludzi, którzy niekoniecznie są mu przychylni.

 

 

Chociaż komedie przyzwyczaiły nas do łatwej rozrywki i salw śmiechu, to Szkoła uwodzenia Czesława M. będzie innym filmem. „To jest komedia trochę taka inspirowana czeskim kinem, więc nie będziemy siedzieć i się śmiać” – mówi.

 

 

Poza główną rolą w filmie Czesław Mozil jest także odpowiedzialny za oprawę muzyczną Szkoły uwodzenia. Jak sam mówi, była to dla niego świetna okazja do nagrania płyty z coverami.

 

 

Jak mówi, sam miał ochotę przygotować covery w trudniejszej aranżacji. Przez wzgląd na film postanowił podejść do nich trochę inaczej.

 

 

Cały soundtrack do filmu wydany jest już na płycie o tym samym tytule. Czesław mówił jednak też o nowej płycie, której premierę planuje dopiero na marzec przyszłego roku, czyli o Księdze Emigrantów. Tom II.

 

 

Przy okazji muzyk wyjaśniał, dlaczego album Księga Emigrantów. Tom I nie został zamieszczony w serwisie Spotify.

 

 

„[…] Płyta często też staje się taką wizytówką, […] najsilniejszym przekazem i medium, to jest cały czas […] koncertowanie” – tak Czesław Mozil wypowiadał się na temat piractwa w internecie.

 

 

Koncerty to nie tylko silne medium, ale dla Czesława także moment, w którym czuje się najswobodniej. „Ja odpoczywam, jak jestem w trasie.” – mówi.

 

 

Czesław Mozil mówił też o tym, czym dla niego jest praca głosem. „[…] Nie jestem wielkim śpiewakiem, […] nie panuję do końca nad swoim głosem.”. Wyzwaniem było dla niego także wcielenie się w postać Bałwanka Olafa.

 

 

Przy okazji premiery Szkoły uwodzenia Czesława M. muzyk wyraził też nadzieję, że ludzie dobrze zrozumieją intencje reżysera. Jego dotychczasowe doświadczenia podpowiadają jednak, że Polacy odbierają wiele rzeczy o wiele poważniej, niż by się tego spodziewał. „W tych ośmiu latach, jak mieszkam w Polsce […] mnóstwo razy trollowałem, […] a ludzie i tak w to wierzyli.”.

 

 

Przy okazji Czesław wypowiedział się też na temat różnic, które widzi między Duńczykami i Polakami.

 

 

Czesław Mozil był gościem na antenie Radia Sfera w Przedpołudniku, 19 października. W Toruniu pojawił się przy okazji premiery filmu Szkoła uwodzenia Czesława M. prezentowanego w ramach 14. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Tofifest.



 

Wywiad przeprowadziły Martyna JanasPaulina Jaskulska.

[fot. kadr z filmu Szkoła uwodzenia Czeława M.]

Tagi: ,




Back to Top ↑