Film/Audio-video/Popkultura

5 maja 2015 | Aleksandra Penszyńska

0

„Chyba to właśnie jest wieczność. Po prostu jeden, długi ciąg takich ‚teraz’.”

Śmierć była na początku i śmierć będzie na końcu. Niezbyt optymistyczny początek, nieprawdaż? Za to bardzo intrygujący. Spodziewać by się można opowieści patetycznej, filozoficznej. Tymczasem czeka nas niebanalny romans.


Zaklinacz Koni. Przepiękna opowieść o walce, nadziei i przede wszystkim o miłości i różnych jej obliczach. Opowiada historię dziewczynki Grace i jej konia Pielgrzyma, którzy ulegają groźnemu wypadkowi. Już samo imię konia wskazuje na to, że czeka ich długa i ciężka wędrówka.Matka Grace, Annie, zabiera córkę i Pielgrzyma na ranczo tajemniczego Zaklinacza koni, który ma odmienić życie nie tylko skrzywdzonemu zwierzęciu, ale także samej Annie.

Najważniejsze rzeczy w życiu nigdy nie zdarzają się przez przypadek. Ale nawet przy tych, które są nieuchronne, trzeba trochę poczekać, a nawet czasami odrobinę im pomóc.

Autor powieści Nicholas Evans to angielski scenarzysta, prozaik i producent telewizyjny. Ukończył studia na Wydziale Prawa na Uniwersytecie Oksfordzkim . Zaklinaczem koni, zadebiutował, w 1995 roku. Powieść okrzyknięto „największą sensacją wydawniczą ostatniej dekady” (w samych Stanach sprzedano 15 milionów egzemplarzy). Kolejne książki tego autora to W pętli, Serce w ogniu, Przepaść i Odważni.

Zaklinacz koni to powieść niezwykle plastyczna. Jedna historia ukazana z wielu perspektyw, z kilku punktów widzenia. Stawia to czytelnika w centrum, pozwala wniknąć w akcję, poznać odczucia wielu bohaterów i porównać je. Daje możliwość postawienia pytań o najtrudniejsze momenty i życiowe decyzje. Pokazuje, że każdy z nas potrzebuje ucieczki od rzeczywistości, zbawiennego rancza na końcu świata, gdzie mógłby odkryć swoje prawdziwe i pełne „ja”. Opowieść urzeka. Nie jest klasycznym romansem. Pozostawia po sobie niedosyt, który na długo pozostaje w pamięci.

Prawa do ekranizacji Zaklinacza koni kupił, za rekordową sumę trzech milionów dolarów, Robert Redford. W filmie pod tym samym tytułem zagrał główną rolę. Partnerowały mu Kristin Scott Thomas i Scarlett Johansson.

Serdecznie polecam Wam tę lekturę. Podróż na ranczo zaklinacza koni i jednocześnie zaklinacza ludzkich dusz. Gwarantuję, że będzie to niezwykła podróż.

 

zdjęcie: kadr z filmu Zaklinacz koni

Tagi:




Back to Top ↑