Film/Audio-video/Popkultura

30 kwietnia 2015 | Martyna Janas

0

Sfera Movie – za rękę z X Muzą. „Ojciec chrzestny” – co by było gdyby?

Dziewięć muz olimpijskich zawsze miało ręce pełne roboty. Tyle spraw do załatwienia! Poezja, taniec, historia, astronomia! Ale najbardziej kombinować musi chyba jednak ta nasza X Muza. Wiecie – kontrakty, gaże, goniące terminy… Na przykład nieźle musiała się nagimnastykować przy jednym z największych dzieł Francisa Forda Coppoli.

 

 

„Ojciec chrzestny” – trylogia nagrodzona dziewięcioma Oscarami i dwiema Złotymi Malinami. Do dziś zachwyca i fascynuje. Sięgają po nią kolejne pokolenia. Dzięki niej budzi się w młodych ludziach pragnienie samodzielnego odkrywania po latach starego dobrego kina. Inni krzyczą: „Co za nuda! Jak możecie to oglądać?!”. Czasami nawet sami aktorzy byli nastawieni sceptycznie do kolejnych części. Co by było gdyby? Kto, kiedy i dlaczego miał/nie miał się pojawić w „Ojcu chrzestnym”?

Al Pacino mógł nigdy nie wystąpić jako Michael Corleone. Jego agenci odradzali mu, by zaangażował się w projekt, a wytwórnia twierdziła, że nie pasuje do tej roli. Tylko sam reżyser uparcie starał się utrzymać Ala w produkcji, nawet mimo jego kłopotów na planie. „Przez pierwsze kilka tygodni zastanawiali się, czy mnie nie wylać” – mówił Pacino w wywiadzie dla Lawrence’a Grobela.

Z książki „Al Pacino. O Sobie Samym” dowiedziałam się też, że odtwórca głównej roli początkowo odmówił Coppoli wystąpienia w kontynuacji sagi o rodzinie Corleone: „Nie chciałem wcale grać w ‘Ojcu chrzestnym II’. To zabawne, ile chcieli mi zapłacić za tę rolę, zanim sam Francis mnie przekonał. (…) Najgłupsza sytuacja z możliwych, przepraszałem gościa, że nie chcę jego miliona”. Po drodze, w czasie negocjacji, jednym z warunków Pacino było to, żeby sam Mario Puzo napisał scenariusz.

Co do trzeciej części, Winona Ryder miała zagrać rolę córki Dona, ale w ostatniej chwili zrezygnowała i wtedy – niestety – Francis Ford Coppola obsadził w roli Mary Corleone swoją prywatną latorośl Sofię Coppolę. Podobno Robert Duvall odmówił powtórnego wcielenia się w Toma Hagena, ponieważ nie chciano mu zapłacić tyle, ile miał dostać Pacino. Al twierdził, że ekipie bardzo brakowało granej przez niego postaci, a film niewiarygodnie na tym ucierpiał.

Aktorzy, którzy pojawili się we wszystkich częściach trylogii to: Al Pacino, Diane Keaton, Talia Shire, Richard Bright i Sofia Coppola. Czwórkę spośród nich możecie zobaczyć na załączonym kadrze z trzeciej części trylogii.

 


 

Wykorzystane utwory:

Andy Williams – Speak Softly Love (The Godfather)

Tagi:




Back to Top ↑