Recenzje

25 grudnia 2014 | Aleksandra Pospieszyńska

0

Piotr Bukartyk – Kup sobie psa (2014)

Wyczekana przez fanów słodko-gorzka refleksja nad światem podana z typową dla Bukartyka melancholią. Czy na pewno?

Na płycie „Tak jest i już” z 2012 roku w dodatkowym ukrytym nagraniu Babcia Kazimiera stwierdza, że jej wnuk powinien dodać więcej humoru do swoich piosenek. Po dwóch latach Piotr Bukartyk przedstawił nam 10 utworów do refleksji. Trochę, jakby humor zachował na piątkowe „Urywki z rozrywki” u Wojciecha Manna w radiowej Trójce.

Sam autor mówi o płycie, że to jego najbardziej osobista płyta. Poczynając od okładki, na której jest… mama Bukartyka i jego rodzinny dom. Album otwiera tytułowa kompozycja. Jest to również singiel promujący wydawnictwo. Melancholijne w warstwie tekstowej „Kup sobie psa” zapowiada wydźwięk całej płyty. Kolejne w zestawie „Serce na patyku” i „Dokładnie ten sam smak” nie pozostawiają złudzeń, że jest to swego rodzaju podróż sentymentalna (!) autora.

Na płycie znalazł się również utwór „Piasku ziarenka”, który podczas 20. Przystanku Woodstock Piotr Bukartyk wykonał wraz z „dziećmi z pola” podczas zakończenia festiwalu. Nie ukrywam, że dla mnie to jeden z cieplejszych momentów podczas słuchania albumu.

Bukartyk ma wyjątkowy dar wyławiania z rzeczywistości i opisywania na pozór zwykłych sytuacji podkreślając przy okazji tragikomedię bohaterów. Historie opowiedziane w „Na twarz”, „Reszta dla pana” i „Kruchy jest człowiek”, to znakomity na to przykład.

Bukartyk bawi się ze słuchaczami i czasem trudno wyczuć czy to płyta poważna czy wprost przeciwnie.

„Przy szosie na Augustów” to najbardziej przebojowy utwór na płycie. Klasyczna pieśń drogi i to nie tylko ze względu na tytuł. Chociaż znów opowiada przejmującą historię i zmusza do refleksji. Podobnie utwór „No to masz”. Album zamyka piosenka zdecydowanie nie świąteczna – „Coś jakby kolęda”, czyli korporacyjne „Last Christmas” podane na smutno.

Kupuję „Kup sobie psa” od pierwszych taktów do ostatniego slide’u na gitarze Krzysztofa Kawałko. Lubię sposób widzenia świata Piotra Bukartyka, dlatego nie zawiodłam się na tym albumie. To klasyk tego wykonawcy zarówno tekstowo, jak i muzycznie. „Kup sobie psa” to świetna propozycja nie tylko jako tło do około świątecznej krzątaniny.



 

Zdjęcie: materiały promocyjne Mystic Production

Tagi:




Back to Top ↑