Film/Audio-video/Popkultura

20 listopada 2014 | Aleksandra Penszyńska

0

„Rozpoczęło się od pewnego zupełnie przypadkowego przypadku, który w najwyższym stopniu mógł być i mogło go nie być”.

Powieść w sześciu częściach z epilogiem, napisana przez Fiodora Dostojewskiego. Problemy finansowe, brutalne morderstwo i wyrzuty sumienia, które stają się nie do zniesienia. Zbrodnia i kara. Powieść, która od lat fascynuje czytelników. Być może dlatego, że ten wstrząsający moralitet okazuje się być także pasjonującą powieścią sensacyjną.

Dramat ubogiego studenta Rodiona Raskolnikowa okazuje się być drobiazgowo przeprowadzoną analizą psychiki maniaka, który z najdrobniejszymi szczegółami planuje zbrodnię, a także pozornie nieporadnego, choć w rzeczywistości diabelnie inteligentnego policjanta. Zbrodnia i kara odsłania najbardziej mroczne i niedostępne zakamarki ludzkiej duszy. Uchodzi za powieść polifoniczną, gdyż pozwala zapoznać się czytelnikowi z rożnymi wersjami i interpretacjami zdarzeń, nawet w obrębie jednego bohatera.

Fiodor Dostojewski to jeden z najbardziej wpływowych powieściopisarzy literatury rosyjskiej i światowej. Mistrz prozy psychologicznej. Uchodził za krytyka indywidualizmu i buntu. W Zbrodni i karze, nadając Raskolnikowi wybujałe ego, świadomie skazał go na porażkę, gdyż haniebne czyny są równoznaczne ze srogą karą.

Dostojewski stworzył arcydzieło nie tylko pod względem psychologicznym ale także pod względem opisowym. Obraz Petersburga jako miasta sprzeczności, miasta gdzie może zdarzyć się wszystko jest dziwny, niesamowity, pełen czaru, a jednocześnie odrażający i skrywający w sobie wiele tajemnic.

Trafność analiz Dostojewskiego jest niebywała. Do gustu przypada zdecydowanie sposób w jaki autor przedstawia potęgę ludzkich namiętności, łącząc ją z ludowym przekonaniem ‚nie masz zbrodni bez kary’.

Główny bohater – Rodion Raskolnikow jest natomiast zupełną zagadką. Jego poglądy ewoluują na przestrzeni powieści, z każdą kolejną stroną dostrzec możemy wewnętrzną przemianę bohatera, spowodowaną wyrzutami sumienia bądź narastającym buntem. Nic nie jest tu przypadkowe. Wydawać by się mogło, że Dostojewski przemyślał i zaplanował każdy krok by na sam koniec, zupełnie nieoczekiwanie zaskoczyć czytelnika, który absolutnie się tego nie spodziewa.

Zbrodnia i kara nie powinna kojarzyć się z nudną lekturą szkolną. Warto odkryć ją na nowo i przekonać się o jej nietuzinkowości zdecydowanie wciągającej fabule.

zdjęcie: Wielka Literatura w Animacji – Filmy Piotra Dumały

Tagi:




Back to Top ↑