Recenzje Kiev Office - Statek Matka

29 października 2014 | Radio Sfera

0

Kiev Office – Statek Matka (2014)

Najnowszy album Kiev Office Statek Matka nie jest żadną rewolucją, niezwykłym zwrotem w karierze ani nawet muzycznym oświeceniem. Nic, co wstrząsnęłoby czyimś światem, skłoni kogoś do samobójstwa albo wyznania miłości obcej osobie. Za to muzycy serwują nam kawał dobrej muzyki, dzięki której nie rozczarują swoich fanów. Co takiego jest w ich podejściu do muzyki?

W (albo na) Statku Matka znajdziemy 9 kawałków utrzymanych w stylistyce Kiev Office. Co mam na myśli? Nikt nie zarzuci zespołowi pedantyzmu, bo zazwyczaj ich numery są zagrane i zaśpiewane w sposób lekko niedbały a jednocześnie bardzo wpadający w ucho. Jednak wcale nie rytmiczność i łatwość zapamiętania melodii jest tu największym plusem. Dzięki temu, że kompozycje są zagrane jak na próbie w garażu, słuchacz zostaje wpuszczony jeszcze bliżej. Kolejny raz Kiev Office udowadniają, że dobra muzyka nie potrzebuje najlepszego studia i sprzętu, ale odrobiny talentu.

Opisywanie każdego kawałka po kolei nie ma sensu, ponieważ całość płyty jest spójna… na swój sposób właściwy tylko Kiev Office. Każdy z kawałków ma swoją energię, którą trudno opisać komuś, kto jeszcze nie słuchał krążka. Jest jednak kilka numerów, które wyjątkowo przykuwają uwagę.

Na pierwszy plan wysuwa się Opat – akustyczna kompozycja, zupełnie oderwana od reszty numerów. Przede wszystkim daje chwilę wytchnienia, zdezorientowany słuchacz musi sprawdzić, czy przypadkiem nie pomylił zespołów. Perkusja i wiodąca gitara w tak harmonijnym wydaniu jest ciekawą odskocznią od pełnych energii kawałków. Być może kolejny album będzie inspirowany właśnie taką nastrojowością?

Jeśli chodzi o pozostałe kawałki, zwłaszcza Po Południu Mechowo wydobywa ze słuchacza wszystkie pokłady buntu. Kończy się i zaczyna gwałtownie, znowu niedbale, pozostawia tęsknotę za koncertami w błocie. Tytułowy Statek Matka to subtelne nawiązanie do nadmorskich korzeni zespołu, które nie pierwszy raz pojawia się na krążkach. Oczywiście nie należy tego odbierać w dosłowny sposób. Teksty Kiev Office są bardzo dobrą wizytówką zespołu, ponieważ mimo ich dość abstrakcyjnego przekazu, nie można im zarzucić grafomańskich rysów.

Spójna w swym bałaganie całość sprawia, że Statek Matka wypłynął na szersze muzyczne wody. Lekko patologiczna rodzina Kiev Office zadbała o to, aby ich nowe dziecko mogło zrobić trochę zamętu w polskiej muzyce. Nie będzie to jednak żadna wojna, może co najwyżej bitewka, która dobrze rozegrana zapadnie w pamięć na długo. Prawda jest jednak taka, że zespoły takie jak Kiev Office nie powinny wydawać krążków, bo tak specyficzną energię można przekazać jedynie na koncertach.

 



 

Zdjęcie: nadesłane

 

Tagi:




Back to Top ↑