UMK Kopytko 2014

31 marca 2014 | Martyna Janas

0

Fatman na ratunek! – KOPYTKO 2014

W ramach VII edycji Toruńskich Spotkań Kultury Studenckiej – TSKS 2014, 27 marca po raz kolejny odbył się Przegląd Kabaretów Studenckich „KOPYTKO”. Kabarety, stand-uperzy, konkursy, nagrody, brawa, salwy śmiechu. Przeżyjmy to wszystko jeszcze raz. Od samego początku, aż do końca. No, może prawie. Bo nikt chyba nie ma pewności, kiedy dokładnie zakończyło się after party.

Jako pierwszy rozbawiał nas do łez Szymon Łątkowski, który przyjechał z Poznania, choć – jak wspomina – przez chwilę studiował też w Toruniu.

Szymon, który został srebrnym medalistą Kopytka, opowiadał, co spotyka go zazwyczaj w autobusach czy zaprezentował będącego w głębokiej depresji Batmana.

Kiedy był artystą, namalował obraz polskiego społeczeństwa. Pojawili się tam m.in. polityk i gangster w szarej strefie, biskup w Mercedesie z przyciemnianymi szybami, wygięta w biegu Justyna Kowalczyk, Jacek Kurski, robiący sweet focię na Krymie, Piłsudski i jego Kasztanka, Pani Zima, która zaskoczyła kierowców, Smarzowski ze smutnym Dorocińskim, nauczycielka z koszem na głowie, czy gimnazjaliści, grający w słoneczko. Nasz redakcyjny kolega Marcin Malarewicz od razu wyraził chęć zakupu arcydzieła, wobec czego Szymon podarował mu obraz.

W chwilę potem na scenie pojawili się członkowie Kabaretu Porażeni, którzy ostatecznie zajęli trzecie miejsce. Pokazali, jak wyglądałyby filmowe szlagiery, gdyby kręcono je w Polsce. Okazało się też, że wódka jest czymś, czego nie sposób od siebie odeprzeć. Mogliśmy śledzić wieczór autorski pewnego nietypowego poety, zobaczyć jak posłowie Ruchu Palikota raczą się sziszą oraz podziwiać duet akrobatyczny Iwan i Delfin – i właśnie ten ostatni zrobił wśród publiczności największą furorę.

Comedy Menshow zabrali nas na wojnę czy do Świętego Mikołaja.

Za sprawą duetu z Comedy Menshow podpatrzyliśmy też chirurgów, pijących na dyżurze, faceta, który otrzymał listownie własny akt zgonu i babcię, zamawiającą internet.

Zobaczyliśmy również zmysłową reklamę proszku do prania Tiff. A na końcu Comedy Menshow zorganizowali mały konkurs i zrobili sobie zdjęcie z publicznością.

Następnie prowadzący zainicjowali świetną zabawę. Kabareciarze mieli spontanicznie wystąpić z tekstem, odnoszącym się do wylosowanego hasła.

No i swoje show zaczął zwycięski Kabaret Pod Napięciem. Ekipa zaprezentowała specjalny kobiecy GPS…

…poezję miłosną…

…podryw na zgubionego turystę…

…relację korespondenta Teleexpressu…

Pod Napięciem pokazali nam, że kobieta po rozstaniu z biegiem czasu czuje się coraz lepiej, a mężczyzna dopiero po kilku miesiącach pojmuje, ile stracił i dopiero wtedy się rozkleja.

Ulubionym skeczem publiczności okazał się ten z Fatmanem, czyli pewnego rodzaju super bohaterem, który ratuje ludzi poprzez jedzenie pączków. Ale tego nie sposób opisać w radiu.

Jako ostatni wystąpił Kabaret Niepoprawnych Optymistów. Ćwiczyliśmy z nimi na fitnessie, kupowaliśmy jedzenie na wynos i pilnowaliśmy swojej kolejki w poczekalni. Ale najzabawniej chyba było na budowie.

W czasie obrad jury, wystąpił znany i utytułowany Kabaret z Konopi. Na dobry początek grupa rozruszała trochę publiczność – dosłownie!

A później poleciały najlepsze skecze kabaretu.

Co do werdyktu jury było zgodne. O fenomenie Kopytka mówi przewodniczący Samorządu Uczniowskiego Hubert Jakubowski.

Przegląd został zamknięty wspólnym wykonaniem kolorowej piosenki zespołu Dwa Plus Jeden. A co się działo na after party, to już nasza słodka tajemnica…

 

fot. Daniel Kurzak

Tagi:




Back to Top ↑